kwietnia 21, 2008

Spotkanie 4 maja 2008

W związku z długim weekendem, a więc kameralnym gronem i świątecznym nastrojem, jak rowniez w zwiazku ze zblizającym się za tydzień - 11 maja - Światowym Dniem Modlitwy, spotkanie poświęciliśmy na uwielbienie Pana oraz modlitwę za siebie nawzajem. Wielką ma moc wytrwała modlitwa sprawiedliwego! Przez modlitwę mozna zmieniać nie tylko historię zycia poszczególnych osób ale i bieg dziejów!
*
Zachęcamy do uczestnictwa w spotkaniach w ramach Światowego Dnia Modlitwy. W Warszawie spotkanie to odbywa się 11 maja, o godz. 11 w w Hali Arena Ursynów na ulicy Pileckiego 122. Informacje na temat spotkań w innych miastach mozna uzyskać podpytując miejscowych pastorów i liderów, albo zaglądając na stronkę http://www.dzienmodlitwy.jezus.pl/. Tam tez znajdziecie więcej na temat historii i wizji Światowego Dnia Modlitwy.
*
Jakby ktoś z warszawiaków chciał się wybrać, ale głupio mu iść samemu, złapcie mnie mailem albo sms-em, to się umówimy. Pozdrawiam, Magda Kwiecień.
*

kwietnia 14, 2008

Spotkanie 20 kwietnia 2008: O Bożej dobroci, która prowadzi do nawrócenia

Rz 2:4 A może gardzisz bogactwem dobroci, cierpliwości i wielkoduszności Jego, nie chcąc wiedzieć, że dobroć Boża chce cię przywieść do nawrócenia?
*
Jeśli coś moze doprowadzić do naszego nawrócenia, to tylko Boza dobroć, a nie jego gniew ani surowość. Prawdziwe nawrócenie to nie zmiana zewnętrznych zachowań, ale zmiana serca, która sprawia, ze zaczynamy całkiem inaczej zyc. Zmianę zewnętrznego zachowania mozna spowodować wywołując w kimś strach przed karą lub konsekwencjami. Kiedy tylko jednak ustanie grozba kary, z ulgą wracamy do starego zachowania. Miłość sprawia, ze cos w nas zmienia się na stałe. Stajemy się kimś lepszym, kimś z kim sami czujemy się o wiele wiele lepiej.

Bóg jest Miłością i to właśnie osobiste spotkanie z Nim, a nie perspektywa jakiejś strasznej kary zmienia nas trwałe i sprawia, ze zaczynamy zyc coraz bardziej pełnią zycia, wolni od ciągłego poczucia winy, potępienia, niedorastania do oczekiwań, poczucia ze sie nie nadajemy. Jego dobroc uzdalnia nas do postaw i czynow, które nigdy nie wydawały się nam dostępne, a uwalnia od tych, których wydawało się nam, ze nigdy się nie pozbędziemy. To w Nim, w zywej relacji z Tym, którego dobroć i miłość przewyzsza wszystko, z czym kiedykolwiek spotkamy się na ziemi, czujemy się naprawdę spokojni, szczęśliwi, w domu. I to właśnie jest nawrócenie.

Oczywiście mozemy powiedzieć, ze to nieprawda. Odrzucić świadectwo Bozego Słowa, świadectwo osób, które Go spotkały, świadectwo jakie składa nam bogactwo, piękno i doskonałość stworzenia. Mozemy Nim pogardzić. Mozemy upierac się, ze grzech jest lepszy niz Jego dobroć i miłość. Miłość pozwala sobą pogardzać i nie przestaje kochać - tak jak ojciec nie przestał nigdy kochać syna marnotrawnego. Kiedy więc tak jak on, będziemy udręczeni skutkiem naszego grzechu, nie wstydźmy się, nie bójmy się zaryzykować i przyjść do ojca, przyjść do Jezusa. Sposób w jaki zostaniesz przyjęty zmieni cię na zawsze.

Do rozwazenia w domu: Łk 15:11-24

kwietnia 07, 2008

Spotkanie 13 kwietnia 2008: O poznaniu Pana

A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością 1J 4:16

Wiele osób uwaza, ze nie wolno mowic, ze się zna Boga, ze to wyraz pychy i arogancji. Prawda jest jednak taka, ze Bog teskni za tym, abysmy Go znali. Poznanie Boga jest najwyzszym powołaniem kazdego człowieka, takze Twoim. Nigdy do konca Go nie pojmiemy i całą wieczność będziemy dalej poznawać to jaki jest wspaniały. Ale przeciez w naszych normalnych, codziennych relacjach, nikt z nas nie czeka, zeby powiedziec ze kogos zna az do czasu kiedy dowie sie o nim absolutnie wszystkiego. Wtedy nie znalibysmy w ogole nikogo. W tym samym sensie jak niektorych ludzi znamy, a o niektorych tylko słyszeliśmy, tak samo Bog pragnie byc naszym osobistym znajomym, a nie kims o kim tylko czytamy w ksiązkach napisanych niezrozumialym dla nas jezykiem teologów. Bóg pragnie relacji z nami, a Jezus umarł po to, aby to było mozliwe, dla kazdego, kto jest taką relacją zainteresowany.

Iz 43,10 Wy jesteście moimi świadkami - mówi Pan - i moimi sługami, których wybrałem, abyście poznali i wierzyli mi, i zrozumieli, że to Ja jestem, że przede mną Boga nie stworzono i po mnie się go nie stworzy.

Bóg jest wspanialszy niz najbardziej zachwycajaca nas osoba czy rzecz na tym swiecie. Jesli myslimy inaczej, to wlasnie dlatego, ze nie poznalismy Go osobiscie i wierzymy w podaną nam przez innych ideę, filozofię, pogląd na temat Boga, nieraz niezgodny z prawdą, a często nawet zgodny z rzeczywistością, ale prawda, która dla nas pozostaje teorią nie zmienia naszego zycia. Dopóki nie znamy Boga są to dla nas tylko słowa. W miarę jak Go poznajemy, zmieniamy się tak naturalnie i nieuchronnie jak ktoś, kto wie, ze ktos go pokochal. Zmieniamy sie jeszcze bardziej, niz kiedy pokocha nas ktos tu na ziemi, bo Ten, ktory nas kocha jest wszechmocny, wiec daje nam doskonale poczucie bezpieczenstwa i mozemy byc pewni, ze Jego milosc nigdy sie nie zmieni. Poznanie Boga nie tylko zmieni nasze zycie. Poznanie Boga, osobiste i intymne, jest Zyciem. Na tym polega zycie wieczne. Kiedy poznajemy Go osobiscie, zaczynamy dopiero tak naprawdę zyć, i to Zycie nigdy się juz nie kończy, az na wieki

J 17:3 A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś.

Więc jaki Bóg jest? Jest prawdziwy, jest od zawsze, jest Stwórcą, jest Jedyny. Jest Miłością. Kochający. Jeśli poszukamy w sobie marzenia o miłości, o relacji, której pragniemy najbardziej na świecie, to On właśnie nią jest. Jest Rozumiejący. Ratujący a nie potępiający. Miłosierny. Nie osądzający. Jest samym dobrem. Patrzy na to, co w środku a nie na pozory. Nie jest jak ludzie.

Jest naszym najgłębszym marzeniem i pragnieniem.

Iz 54:10 Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą.

Ps 145:8-9 Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich i Jego miłosierdzie ogarnia wszystkie Jego dzieła.

Iz 30:18 Lecz Pan czeka, by wam okazać łaskę, i dlatego stoi, by się zlitować nad wami, bo Pan jest sprawiedliwym Bogiem. Szczęśliwi wszyscy, którzy w Nim ufają!


Co zrobić, żeby Go poznać? Powiedzieć Mu o tym, ze chcemy Go znać i poprosić Go o pomoc. Szukać. Skonfrontować to co, dotychczas myśleliśmy, z tym co mówi Biblia. Czytać, modlić się tym Słowem, które czytamy, prosić o zrozumienie Słowa, o to, by nie dotykało ono wyłącznie naszej głowy, a przede wszystkim naszego serca. Bóg daje się poznać tym, którzy Go szukają, bo tęskni za naszą miłością, a nie chce być naszym kolejnym obowiązkiem, podobnie jak my nie chcemy być obowiązkiem dla naszych bliskich, ale kimś poszukiwanym.

Jeśli myślimy, że gdzieś jest zaspokojenie naszego głodu miłości, to nie mamy problemu, żeby tego szukać. Wręcz przeciwnie. Nie możemy się od tego powstrzymać. Mój głód modlitwy nie wynika z tego, że jestem zdyscyplinowana i umiem ponosić wyrzeczenia. Wynika z tego, że jestem głodna miłości i poznałam gdzie to moje pragnienie jest zaspokajane.

Ef 1:16-19 nie przestaję dziękować za was i wspominać was w modlitwach moich, (17) aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego, (18) i oświecił oczy serca waszego, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie jego, (19) i jak nadzwyczajna jest wielkość mocy Jego wobec nas, którzy wierzymy dzięki działaniu przemożnej siły jego,

Jer 29:13-14 A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem, (objawię się wam - mówi Pan - odmienię wasz los

Oz 6:3 Starajmy się więc poznać, usilnie poznać Pana; że go znajdziemy, pewne jest jak zorza poranna, i przyjdzie do nas jak deszcz, jak późny deszcz, który zrasza ziemię!


Dodatkowe (wspaniale) Słowa do modlitwy i rozwazenia:
1Kor13, 1J 4:7-21, Rz 8:31-39; J 10:1-21, Ps 103

Spotkanie 6 kwietnia 2008

Tej niedzieli wyszło całkiem nietypowo. Spora część stałych uczestników była oddelegowana do wspierania różnych bliźnich w potrzebie, którzy potrzebowali pomocy, czy to z powodu choroby, czy innych życiowych komplikacji.
*
Nasze uszczuplone grono uzupełniła dwójka fantastycznych gości, znajomych z różnych życiowych zawirowań. Jedna z tych osób pochodzi z Ekwadoru, spotkanie więc odbywało się po polsku, angielku i hiszpańsku - z czym było radochy co niemiara. Do tego jeszcze mała Asia dorzucała entuzjastyczne wtrącenia w języku niemowląt, rozbawiając całe towarzystwo, czasami prawie do łez :)
*
W związku z niezwykłością sytuacji, sporo czasu poświęciliśmy na podzielenie się tym co Pan ostatnio robi w naszym życiu oraz tym jakie przed nami wyzwania i potrzeby. Poświęciliśmy czas na to, by podziękować razem Panu za niesamowite dobro jakie okazuje nam w przeróznych naszych dzialaniach i aspektach zycia, mieliśmy tez czas zeby modlic się za to, co dopiero nas czeka, za znajomych w potrzebie, o mądrość i objawienie w naszych zyciowych decyzjach wielkich i małych. Mogliśmy doświadczyć wzajemnego wsparcia, radości a wszystko przy herbatce i łakociach. Narazie na stół wjechały jeszcze słodycze, acz coraz powazniej i radykalniej myslimy o ograniczeniu smakołykowego jadłospisu do sałatek, owoców, chrupek kukurydzianych i rożnych specjałów, które byłyby równie zdrowe co apetyczne. Tak więc temat poznania Boga w Jego miłości przenosi się na następny tydzień. Serdecznie zapraszamy!!!
*

My w obrazkach