
Dzis dalej mówiliśmy o sensie zycia i o celu naszego istnienia. Wiele tez modlilismy się, uwielbiając Pana i wspierając siebie nawzajem w modlitwie. Pan tak wspaniale dotykał naszych serc. Ale ponad wszystko mamy nadzieję i ufność, ze nasze uwielbienie dla Niego dotknęło Jego cudownego serca!!!
***
Mt 22:37-40 Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.
***
To jest najkrótsze streszczenie tego co mamy robić na ziemi i po co istniejemy – aby po pierwsze całym sercem, bezgranicznie, szalenie kochać Boga i po drugie aby z tego wypływała miłość do ludzi. Jak ktoś kogoś bardzo kocha, jak jest zakochany to to widać na odległość, pamięta o tej osobie przy każdej okazji, cieszy się na każdy czas spędzony razem. Tak samo to na ile gorąco kochamy Pana, na ile jesteśmy w Nim zakochani, jest czymś czego sami jesteśmy świadomi i co inni też widzą. To nie jest coś teoretycznego, co nigdy nie wiadomo na ile występuje. To nie jest mniej realna więź niż więź z ukochaną osobą na ziemi. Tylko gorąca miłość do Pana może dać nam wewnętrzną motywację, aby wypełniać Bożą wolę i żyć zgodnie z tym co On mówi.
***
Piękna historia: Jn 21:15-17 A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje. Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje.
***
Jezus nie pytał się – czy obiecasz że mnie nie zawiedziesz już i nie zdradzisz; czy będziesz silniejszy niż dotąd, czy starczy ci sił, czy weźmiesz się w garść. On pytał o rzecz najważniejszą – czy mnie kochasz. Jeżeli kochasz to to co najważniejsze jest na miejscu. Więc nam też Jezus zadaje to najważniejsze pytanie – czy mnie kochasz? Potrzebujemy sami sobie odpowiedzieć na to. I jeżeli miłości do Jezusa jest w nas mało to możemy to Jemu szczerze powiedzieć i poprosić aby objawił się nam tak abyśmy kochali go bardziej. Jeżeli doświadczyłeś tylko trochę Boga lub prawie w ogóle to wołaj do niego aby doświadczyć więcej, bo zawsze jest dużo więcej. Nie zadowalaj się tym co jest, niech twoje serce będzie zdesperowane, gwałtowne a nie bierne. Niech twój głód Boga i doświadczanie Jego ponadnaturalnego działania w Twoim życiu pogłębi się. Jeżeli nie ma w tobie siły, pasji, desperacji, głodu Boga i jego rzeczy w sercu to wyraź przynajmniej zacznij Boga prosić usilnie w modlitwie, aby to się w tobie pojawiło.
Ef 1:11-12 Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu.
***
W życiu nie chodzi tylko o nas samych, nie jesteśmy centrum wszczechświata. Bóg jest w centrum i powinien być też w centrum naszego życia. Istniejemy ku chwale Bożego majestatu, istniejemy dla Niego. Zostaliśmy stworzeni dla Jego chwały to znaczy aby objawiać na ziemi to jaki On jest, aby objawiać innym naturę i charakter Boga, aby przez nas mogli zobaczyć jaki On jest.
***
Ef 2:10 Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili.
***
1 Kor 2:9 lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.
***
Bóg gdy coś chce zrobić na ziemi to szuka zawsze człowieka przez którego może to zrobić. Szuka człowieka, który z miłości do niego zgodzi się być Jego narzędziem w tym świecie, człowieka który będzie go kochać, będzie chciał oddać się do Jego dyspozycji aby wykonywać Jego wolę. Każdy z nas jest tak naprawdę misję od Boga do wykonania na tym świecie (jesteśmy misjonarzami).
***
Ale to czy weźmiemy to przeznaczenie i w jakim stopniu weźmiemy je zależy już tylko od nas samych. Na siłę Bóg nas nie użyje. Możemy nie wejść w to co Bóg dla nas przeznaczył, ale to szkoda, bo mamy tylko jedno życie a nie 10 żyć. Ale gdy zgodzimy się na to i zapragniemy aby nas używał to On może to zrobić wspaniale niezależnie od naszych ludzkich ograniczeń i słabości. Niech twoje myślenie o tym co Bóg przez ciebie na tej ziemi chce zrobić rozszerzy się, niech twoje marzenia pogłębią się i staną się zgodne z Bożymi marzeniami i pragnieniami. Nie zgódź się na przeciętne, zwykłe, byle-jakie życie, takie same jak wiodą ludzie w świecie. Żyj dla wypełnienia tego co będzie istotne w wieczności a nie dla tego co ważne jest tylko tu na ziemi.
***
Bóg patrzy na każdego z nas tutaj i oczekuje od każdego z nas decyzji – czy chcemy być narzędziem w Jego ręku, czy chcemy być do Jego dyspozycji na tej ziemi.
Mt 22:37-40 Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.
***
To jest najkrótsze streszczenie tego co mamy robić na ziemi i po co istniejemy – aby po pierwsze całym sercem, bezgranicznie, szalenie kochać Boga i po drugie aby z tego wypływała miłość do ludzi. Jak ktoś kogoś bardzo kocha, jak jest zakochany to to widać na odległość, pamięta o tej osobie przy każdej okazji, cieszy się na każdy czas spędzony razem. Tak samo to na ile gorąco kochamy Pana, na ile jesteśmy w Nim zakochani, jest czymś czego sami jesteśmy świadomi i co inni też widzą. To nie jest coś teoretycznego, co nigdy nie wiadomo na ile występuje. To nie jest mniej realna więź niż więź z ukochaną osobą na ziemi. Tylko gorąca miłość do Pana może dać nam wewnętrzną motywację, aby wypełniać Bożą wolę i żyć zgodnie z tym co On mówi.
***
Piękna historia: Jn 21:15-17 A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje. Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje.
***
Jezus nie pytał się – czy obiecasz że mnie nie zawiedziesz już i nie zdradzisz; czy będziesz silniejszy niż dotąd, czy starczy ci sił, czy weźmiesz się w garść. On pytał o rzecz najważniejszą – czy mnie kochasz. Jeżeli kochasz to to co najważniejsze jest na miejscu. Więc nam też Jezus zadaje to najważniejsze pytanie – czy mnie kochasz? Potrzebujemy sami sobie odpowiedzieć na to. I jeżeli miłości do Jezusa jest w nas mało to możemy to Jemu szczerze powiedzieć i poprosić aby objawił się nam tak abyśmy kochali go bardziej. Jeżeli doświadczyłeś tylko trochę Boga lub prawie w ogóle to wołaj do niego aby doświadczyć więcej, bo zawsze jest dużo więcej. Nie zadowalaj się tym co jest, niech twoje serce będzie zdesperowane, gwałtowne a nie bierne. Niech twój głód Boga i doświadczanie Jego ponadnaturalnego działania w Twoim życiu pogłębi się. Jeżeli nie ma w tobie siły, pasji, desperacji, głodu Boga i jego rzeczy w sercu to wyraź przynajmniej zacznij Boga prosić usilnie w modlitwie, aby to się w tobie pojawiło.
Ef 1:11-12 Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu.
***
W życiu nie chodzi tylko o nas samych, nie jesteśmy centrum wszczechświata. Bóg jest w centrum i powinien być też w centrum naszego życia. Istniejemy ku chwale Bożego majestatu, istniejemy dla Niego. Zostaliśmy stworzeni dla Jego chwały to znaczy aby objawiać na ziemi to jaki On jest, aby objawiać innym naturę i charakter Boga, aby przez nas mogli zobaczyć jaki On jest.
***
Ef 2:10 Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili.
***
1 Kor 2:9 lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.
***
Bóg gdy coś chce zrobić na ziemi to szuka zawsze człowieka przez którego może to zrobić. Szuka człowieka, który z miłości do niego zgodzi się być Jego narzędziem w tym świecie, człowieka który będzie go kochać, będzie chciał oddać się do Jego dyspozycji aby wykonywać Jego wolę. Każdy z nas jest tak naprawdę misję od Boga do wykonania na tym świecie (jesteśmy misjonarzami).
***
Ale to czy weźmiemy to przeznaczenie i w jakim stopniu weźmiemy je zależy już tylko od nas samych. Na siłę Bóg nas nie użyje. Możemy nie wejść w to co Bóg dla nas przeznaczył, ale to szkoda, bo mamy tylko jedno życie a nie 10 żyć. Ale gdy zgodzimy się na to i zapragniemy aby nas używał to On może to zrobić wspaniale niezależnie od naszych ludzkich ograniczeń i słabości. Niech twoje myślenie o tym co Bóg przez ciebie na tej ziemi chce zrobić rozszerzy się, niech twoje marzenia pogłębią się i staną się zgodne z Bożymi marzeniami i pragnieniami. Nie zgódź się na przeciętne, zwykłe, byle-jakie życie, takie same jak wiodą ludzie w świecie. Żyj dla wypełnienia tego co będzie istotne w wieczności a nie dla tego co ważne jest tylko tu na ziemi.
***
Bóg patrzy na każdego z nas tutaj i oczekuje od każdego z nas decyzji – czy chcemy być narzędziem w Jego ręku, czy chcemy być do Jego dyspozycji na tej ziemi.



