kwietnia 14, 2008

Spotkanie 20 kwietnia 2008: O Bożej dobroci, która prowadzi do nawrócenia

Rz 2:4 A może gardzisz bogactwem dobroci, cierpliwości i wielkoduszności Jego, nie chcąc wiedzieć, że dobroć Boża chce cię przywieść do nawrócenia?
*
Jeśli coś moze doprowadzić do naszego nawrócenia, to tylko Boza dobroć, a nie jego gniew ani surowość. Prawdziwe nawrócenie to nie zmiana zewnętrznych zachowań, ale zmiana serca, która sprawia, ze zaczynamy całkiem inaczej zyc. Zmianę zewnętrznego zachowania mozna spowodować wywołując w kimś strach przed karą lub konsekwencjami. Kiedy tylko jednak ustanie grozba kary, z ulgą wracamy do starego zachowania. Miłość sprawia, ze cos w nas zmienia się na stałe. Stajemy się kimś lepszym, kimś z kim sami czujemy się o wiele wiele lepiej.

Bóg jest Miłością i to właśnie osobiste spotkanie z Nim, a nie perspektywa jakiejś strasznej kary zmienia nas trwałe i sprawia, ze zaczynamy zyc coraz bardziej pełnią zycia, wolni od ciągłego poczucia winy, potępienia, niedorastania do oczekiwań, poczucia ze sie nie nadajemy. Jego dobroc uzdalnia nas do postaw i czynow, które nigdy nie wydawały się nam dostępne, a uwalnia od tych, których wydawało się nam, ze nigdy się nie pozbędziemy. To w Nim, w zywej relacji z Tym, którego dobroć i miłość przewyzsza wszystko, z czym kiedykolwiek spotkamy się na ziemi, czujemy się naprawdę spokojni, szczęśliwi, w domu. I to właśnie jest nawrócenie.

Oczywiście mozemy powiedzieć, ze to nieprawda. Odrzucić świadectwo Bozego Słowa, świadectwo osób, które Go spotkały, świadectwo jakie składa nam bogactwo, piękno i doskonałość stworzenia. Mozemy Nim pogardzić. Mozemy upierac się, ze grzech jest lepszy niz Jego dobroć i miłość. Miłość pozwala sobą pogardzać i nie przestaje kochać - tak jak ojciec nie przestał nigdy kochać syna marnotrawnego. Kiedy więc tak jak on, będziemy udręczeni skutkiem naszego grzechu, nie wstydźmy się, nie bójmy się zaryzykować i przyjść do ojca, przyjść do Jezusa. Sposób w jaki zostaniesz przyjęty zmieni cię na zawsze.

Do rozwazenia w domu: Łk 15:11-24

Brak komentarzy:

My w obrazkach